czwartek, 3 maja 2012

Rozdział 15. The true.

                    Prawdę mówiąc znałam tego chłopaka jeden wieczór. Ale poczułam coś do niego. Coś bardzo mocnego. Później mnie pocałował...Myślałam,że coś z tego wyjdzie. Boże, nie mogę uwierzyć jaka byłam w tedy głupia...A Claire..Czyżby wyłapała konkurencje już na początku lata? A może nie miała z kim spędzić wakacji? Co za wredna suka! Już wolałabym siedzieć w Corbridge i pozwolić,żeby przeszłość nadal mnie przygniatała,niż zawieść się...tak cholernie zawieść się na nowo poznanych ludziach.
W dodatku chyba się zgubiłam...ale po tym co zobaczyłam w domu Mike'a,chciałam jak najszybciej znaleźć się w domu....Jest mi cholernie zimno,obecnie jest 3 w nocy,a ja znajduję się na jakimś cholernym zadupiu,gdzie nie ma o tej porze żadnego samochodu. 3 w nocy...nie będę budziła ojca....
                 Czuję jak po policzku płynął mi łzy..mimo,że znałam Claire i Lucas'a tak krótko,to jest mi cholernie przykro,że dałam się tak wkręcić. Chcieli się mną zabawić,bo jestem tu nowa? Czemu w taki sposób?!
Kiedy zobaczyłam Lucas'a,w domu Mike'a to byłam w stanie od razu uwierzyć w jego wersję. Niestety kiedy podeszłam bliżej niego...zmieniłam zdanie. Widziałam jak całuje się z Claire. Czułam jak serce mi pęka...swoją drogą ciekawe który  już raz......
                  Po tym nieprzyjemnym widoku, od razu wybiegłam i udałam się w stronę swojego domu. Teraz jestem jakieś ulicy,na której nigdy wcześniej nie byłam. Wątpię,żeby jeszcze dzisiaj udało mi się dojść do domu...po chwili namysłu siadam na ławeczkę,która jakby specjalnie dla mnie się tam  znajdowała. Nawet nie zauważyłam kiedy zasnęłam...

-Haloo! Hey!______ Haloo! Słyszysz mnie. Ei obudź się.-poczułam dotyk czyjejś ręki na moim ramieniu. Ktoś mną potrząsał. Momentalnie otworzyłam oczy i wystraszona spojrzałam,na jak się okazało chłopaka.-Nic Ci nie jest?
-Jak widzisz nie. ale dzięki za troskę.
-Co tutaj robiłaś?-chłopak wydawał się być czymś rozweselony.
-No nie wiem...może spałam?-odpowiedziałam z sarkazmem.
-Okej...a więc czemu?
-Kim ty do cholery jesteś,że się mnie tak uczepiłeś?!
-No spokojnie! Po prostu zobaczyłem Cie tutaj więc się zatrzymałem. Kim jestem?...No widzę.że masz ochotę na bliższe poznanie-chłopak ponownie uśmiechnął się.-Jestem Louis.-wyciągnął swoją rękę w moją stronę.
-Ja jestem Blaire.-Niepewnie uścisnęłam rękę chłopaka.
-To jak cały dzień masz zamiar spędzić na tej ławce czy gdzieś Cię podwieźć?-wskazał na samochód,który był zaparkowany tuż za nim.
-Chętnie skorzystałabym z podwózki do domu.
-No to wskakuj.
Po drodze do mojego domu dowiedziałam się ,że Lou uczy się niedaleko mojej szkoły. Zaproponował,że mnie podwiezie. Szybko weszłam do domu, ogarnęłam się i wróciłam do samochodu chłopaka.

                W szkole Claire próbowała do mnie zagadać kilka razy,ale zwyczajnie ignorowałam ją. Widziałam,jak Lucas cały czas mi się przygląda. Chyba nie miał na tyle odwagi,że do mnie podejść. Ale wcale się tym nie martwiłam. Każdą przerwę spędzałam na sms'owaniu z Lou. Wydaje się być świetnym chłopakiem. Czyżby pierwsza osoba, na której się nie zawiodę. Mam nadzieję.

               -Blaire. Twój kolega już jest.
-Już idę.!-powiedziałam,po czym chwyciłam torebkę i zbiegłam po schodach. Dzisiaj mam spotkanie z Louis'em.Powiedział,że przygotował jakąś niespodziankę. Jestem jej strasznie ciekawa.

Zamknęłam za sobą drzwi wejściowe i ... ujrzałam nie tego. kogo się spodziewałam.
-Cześć. Masz chwilkę?
-Tak się składa,że jestem zajęta.
-Proszę Cię daj mi się chociaż wyjaśnić.
-Lucas nie mam ochoty z Tobą rozmawiać okey.?! Zresztą nie masz co ściemniać. Po prostu zabawiliście się mną. Ty i Claire. Nie musisz dłu--
-Słucham?! Ja i Claire?! My się nienawidzimy. Po tym co mi zrobiła najchętniej udusiłbym ją. Ta dziewczyna jest gorsza niż wydaje się być...
-Co chcesz przez to powiedzieć?
-Zniszczyła mi życie, bo ją zostawiłem.
-Może trochę jaśniej huh?
-Przeprowadziłem się do Londynu tylko z jednego powodu. Przeszłość ... Wcześniej mieszkałem w małym miasteczku w Szkocji. Kiedy miałem 13 lat do mojego domu wkroczył włamywacz. Zabił moich rodziców,a narzędzie zbrodni podłożył mi. Władzie miasta nie wierzyły,aby 13-letni chłopiec mógł zrobić coś takiego ... Ale mieszkańcy ubzdurali sobie jakąś historyjkę i nie chcieli odpuścić. Zaadoptowała mnie jakaś rodzina i przeprowadziłem się razem z nią tutaj, do Londynu.  Byłem nowy, nikt zbytnio nie garnął się do przyjaźni ze mną. Claire pomogła mi się tu zadomowić. Świetnie spędzało mi się z nią czas. W końcu stała się dla mnie kimś więcej niż przyjaciółką. Byliśmy razem przez pół roku. I  czułem,że coraz bardziej oddalamy się od siebie. W dodatku, gdy tylko miała okazje zarywała do innych chłopaków. Więc zerwałem z nią. Była oburzona,zaczęła grzebać w mojej przeszłości i doszła do .... Wszyscy zaczęli mnie traktować jako seryjnego mordercę. Z czasem ludzie zapomnieli,ale za początku... nie miałem życia. Claire jest podła i nie cofnie się przed niczym. Dlatego uważaj na nią.
-Dziwne, ona powiedziała mi to samo o Tobie.
-Blaire nie wiem co ona Ci nagadała,ale proszę Cię ... uwierz mi!  Może to dziwnie zabrzmi ... Znamy się tak krótko,ale ja naprawdę Cię lubię.
-Ty chyba lubisz każdą dziewczynę .... Niby tak nienawidzisz Claire,ale wczoraj się z całowałeś...
-To była pomyłka. Nie mogłem uwierzyć,że ta dziewczyna znowu wpierdala się w moje życie,więc poszedłem, napiłem się. Później ktoś złapał mnie od tyłu i zaczął całować. Nie wiem dlaczego,ale pomyślałem,że to ty. Dlatego odwzajemniłem ten pocałunek.
-Okej. Niech Ci będzie. Wierzę Ci.
-Nawet nie wiesz jak się cieszę.-chłopak posłał mi miły uśmiech.-Tak jak już mówiłem. Polubiłem Cie i --
Pod mój dom podjechał Lou i wysiadł z samochodu.-Hey. Gotowa jesteś?-zapytał.
-Tak,już idę.-odpowiedziałam mu,po czym zwróciłam się do Lucas'a-Przepraszam,ale muszę już lecieć. Dobrze było poznać prawdę ... I wiesz ... Chyba jestem szczęśliwa,że to nie ty okazałeś się być kłamcą.-Chłopak uśmiechnął się,ale w jego oczach był smutek. Przytuliłam go na pożegnanie  i wsiadłam do samochodu z Lou. Odjeżdżając widziałam,jak Lucas stoi pod moim domem w bezruchu.

______________________________________________________________________________________________
 Przepraszam za jakiekolwiek
błędy, ale rozdział był pisany na szybko,
podczas oglądania 'Glee' . : )
Mam nadzieję,że się 
podoba.
A teraz lecę na dwór.
Pogoda cudowna. Trzeba
korzystać. :D
-Ola .:3

9 komentarzy:

  1. Świetny <3 No no,dobrze,że jej opowiedział swoją przeszłość. No i ciekawe,czy będzie ją coś łączyło z Louisem... Czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Też oglądam Glee xd opowiadanie jest świetne :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Wow świetne. Miałam czas to przeczytałam wszystko.
    Czy ją i Louisa będzie coś łączyło ?
    Już nie mogę się doczekać następnego rozdziału
    Zapraszam do mnie ♥
    http://one-direction-story-by-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. ciekawe czy bedzie ją cos laczyło z louisem.... :)
    zapraszam do mnie gdzie wstawiłam dzisiaj 18 rozdział :)
    69-imagination.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  5. Aww:] Jak zwykle super i w końcu jest 1D:] Super:** Pisz szybko NN:]

    http://and-the-tears-stream-down-my-face.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to nawet nie planowałam,żeby ten blog był jakkolwiek związany z One Direction,ale że akurat Lou mi tutaj pasował, dlatego wplotłam go jako bohatera.: )

      Usuń
  6. Super :) Dodaj szybko następny, proszę :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Cześć. Zajrzałam na twojego bloga i bardzo mi się spodobał Pewnie pomyślisz, że to kolejny spam, ale tak nie ja naprawdę odwiedzam blogi i je przeglądam/czytam. Nie jestem taka jak mogło by się wydawać po tym komentarzu :> Będę zaglądać częściej W takim razie zapraszam na moje dwa blogi:
    http://najamajke.blogspot.com/ - opowiadanie o Vanessie, która wraz ze swoją przyjaciółką Alexis pojechała na Jamajkę. Spotykaj tam, jak im się wydaje, miłości swojego życia, z którymi wybierają się w kolejną podróż do Santosu. Tam okazuje się, że Ziggy (chłopak Vanessy) zdradzał ją z jej przyjaciółką i nie tylko. Zrozpaczona błądzi po ulicach Santosu i spotyka Neymara, piłkarza z miejscowej drużyny. Po pewnym czasie stają się parą i razem jadą na mecz do Barcelony. Tam Vanessa spotyka Billego (brata Ziggyiego i byłego chłopaka Alexis) i dowiaduje się o chorobie psychicznej swojego ex. W ostatni dzień pobytu w słonecznej kataloni Vanessa została napadnięta przez Ziggiego. Wracając do Santosu dowiedziała się, że Charlie (kuzyn Neymara, który z nim mieszka) ma nową dziewczynę. Była to Alexis co stanie się dalej!? CZYTAJ !
    http://dziwnainaczej.blogspot.com/ - przemyślenia, rady, opinie, felietony - mój punkt widzenia. Na razie dostępne są posty to : „Zmarz te paznokcie dziecko!”, „Euro spoko czyli jak zrobić z polaków idiotów...” i „Ewa Farna to rock, Nirvan jest piękny, a Kamil Bednarek jest królem reggae.”

    OdpowiedzUsuń
  8. WoW super! Zostaję tu na dłużej !!!
    http://angels-direction.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń