piątek, 27 kwietnia 2012

Rozdział 14. Which version is true ?

                -Wy się znacie?-spytał zdziwiony chłopak.
-Wyobraź sobie,że tak.-powiedziała Clair. Tak jakby właśnie z nim wygrała. Odkąd zobaczyła z kim tutaj jestem stała się...dziwna.
-Miałaś racje. Źle trafiasz z wyborem przyjaciół-chłopak zwrócił się w moją stronę.
-Dlaczego to zrobiłeś?-w głowie miałam mętlik. Nie wiedziałam co mam robić.
-Słucham?-chłopak wydawał się być zdziwiony. Czy on na serio myślał,że fakt, iż byłam pijana wszystko tłumacz.?!
-Dlaczego mnie wykorzystałeś,a teraz jak gdyby nigdy nic z mną gadasz,całujesz mn--
-Słucham.?! Całujesz się z tym dupkiem?!-Claire weszła mi w słowo.
-Nie wiedziałam,że to on-wycedziłam,przez zaciśnięte zęby.
-Weź nie opowiadaj głupot. Jak można nie wiedzieć kto Cię wykorzystał,a potem się jeszcze z nim całować.?!-mimo,że na dworze było dość chłodno,Claire była czerwona na twarzy. Jak dla mnie było to strasznie dziwne.
-Mówiłam Ci,że nie pamiętam nawet jak on wygląda!
-Zaraz,zaraz.-wtrącił się Lucas.-Po pierwsze. Blaire, kiedy do Ciebie przyjechałem powiedziała,że wiesz kim jestem. A po drugie. O co Wam do cholery chodzi.?!  Że niby ją wykorzystałem?! Czy Wam coś na mózg siadło.?!
-Odpowiadając na pierwsze. Widziałam kim jesteś. Claire uprzedziła mnie,że przyjedzie przyjaciel Mike'a. Wiedziałam,że to ty jesteś tym przyjacielem. A z tym drugim...mógłbyś chociaż nie udawać.  Claire widziała jak wchodziłeś ze mną do pokoju. Ja byłam nawalona do nieprzytomności. A potem słyszała jakieś krzyki. I co nadal się wypierasz.?! Aż takim jesteś tchórzem ?!-byłam na Lucas'a nieźle wkurzona. Najpierw mnie wykorzystuje, a potem się wszystkiego wypiera. Co za cholerny łajdak.


*** Oczami Lucas'a***
                
                   Nie mogłem w to uwierzyć! Ta dziewczyna chce mi zepsuć życie po raz drugi! Ale tym razem nie pójdzie jej tak łatwo. Nie odpuszczę jej. Teraz mam zbyt wiele do stracenia...
-Blair. Nic między nami nie zaszło. Uwierz mi.-żal mi było tej dziewczyny. Z tego co mi mówiła,w swoim życiu nie trafiała na uczciwych ludzi. A Claire...ona pociągnie ją na samo dno.
-Dlaczego mam Ci niby wierzyć?! Claire wszystko widziała!
-Co widziała?! No co?!-nie doczekałem się odpowiedzi. Mimo,że było ciemno,widziałem,że po twarzy Blair płynął łzy.-Widziałem,że dużo pijesz--
-Piłam tyle co ty!
-Ale mnie nic nie łapie...przynajmniej nie szybko. A ty po kilku kieliszkach kiwałaś się na boki. Obserwowałem Cie od kiedy tylko weszłaś do środka. Później do Ciebie podszedłem, zaczęliśmy rozmawiać,później...całować. W trakcie,kiedy składałem przy barze następne zamówienie ty zaczęłaś zarywać do innych dlatego pociągnąłem Cię i zaprowadziłem do pokoju.
-Czyli jednak
-Posłuchaj do końca! Kazałem Ci się położyć spać,ale ty strasznie protestowałaś,zaczęłaś krzyczeć,dlatego siłą wcisnąłem Ci tabletkę nasenną. Zaczekałem aż zaśniesz i wyszedłem.
-Twoja bajka jest nierealna
-Nie rozmawiam z Tobą Claire!
-Ale Blaire to moja przyjaciółka i nie pozwolę Ci jej skrzywdzić!- Bylem na nią cholernie zły. Ma dziewczyna tupet,nie ma co...
- Sama wolisz to zrobić prawda? Rozwalić jej życie tak jak rozwaliłaś moje, tak?
-Claire o czym on mówi?-Widziałem,że Blaire stała zdezorientowana.
-Chodź wyjaśnię Ci wszystko.-Claire pociągnęła za sobą przyjaciółkę.
-A może wyjaśnisz jej wszystko przy mnie huh? Przewiduję,że i tym razem nawciskasz jej jakieś bajki.-Jednak dziewczyna nie odpowiadała tylko szła dalej. Blaire odwróciła się w moją stronę nie wiedziała co ma robić. Mimo,że nie znałem jej zbyt długo, czułem,że coś łączy mnie z tą dziewczyną. Claire może sobie mówić co chce,ale ja znajdę dowody na to,że to ja mam rację...

***Oczami Blaire***
                 Claire prowadziła mnie w stronę parkietu. 
-Stój. Powiedz mi. Powiedz mi prawdę.
-Chcesz ufać jemu? Zapytaj się jakiejkolwiek dziewczyny. Każda Ci powie jaki jest na prawdę. 
-Dlaczego powiedział,że rozwaliłaś mu życie?
-To..było dawno. Wyciągnęłam wszystkie jego brudy na światło dzienne. W tedy wszyscy się od niego odwrócili. Teraz wini mnie za swoje błędy.-nic nie odpowiedziałam. Musiałam sobie wszystko spokojnie ułożyć. To było za dużo nowych informacji jak na raz.
-Idę tańczyć. Chodź ze mną.
-Za chwilkę przyjdę,tylko najpierw czegoś się napiję.-Nie czekając na odpowiedź przyjaciółki udałam się w stronę baru. Kiedy tylko straciłam ją z oczu ruszyłam biegiem nad jezioro. Nie wiem co,ale podpowiadało mi,aby na spokojnie wysłuchać Lucas'a, poznać jego wersję wydarzeń. Niestety nie zastałam chłopaka tam,gdzie się spodziewałam. Zaczęłam poszukiwania.

***Oczami Lucas'a***
                 Stałem przy barze. Byłem cholernie pijany. Twarze rozmazywały mi się,w głowie huczało. Musiałem coś zrobić,żeby tylko nie rzucić się na Claire....ta dziewczyna strasznie mnie wkurzała. Chcę,żeby Blaire mi zaufała. Żeby to mi uwierzyła. Ktoś podszedł mnie od tyłu,przytulił i zaczął całować. Byłem przekonany,że to Blaire,dlatego od razu odwzajemniłem pocałunek.

***Oczami Blaire***
             Stałam kilka minut nad jeziorem, ale było zimno, w dodatku byłam nadal cała mokra. Lucas'a tam nie było,dlatego weszłam z powrotem do domu,gdzie nadal toczyła się impreza. Przy barze ujrzałam chłopaka. Bez zastanowienia ruszyłam w jego stronę.


____________________________________________________________________________________________

Jak myślicie kto mówi prawdę, Claire czy Lucas? 
W szkole nadal wolne,dlatego mam 
więcej czasu na pisanie. 
Mam nadzieję,że się podoba. : **
-Ola. :3

6 komentarzy:

  1. Boski <3 Kocham to twoje opowiadanie ;D Od teraz staję się fanką #1 ! ;D No kurczę, ja bym ufała raczej Lucas'owi,ale możliwe,że to Claire... Niee, on musi mówić prawdę ;D Czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Super:] Pisz szybko kolejną notke^^

    OdpowiedzUsuń
  3. super (: czekam na nowy !!

    zapraszam : http://my--story-of-love.blogspot.com/ ♥

    OdpowiedzUsuń
  4. Cudo :) Czekam na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo fajnie, zapraszamy do nas :)
    http://my--story-of-love.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudnie. Ja myślę, że to Lucas mówi prawdę. Nie wiesz czemu ale mam take wrażenie. Jak będzie to się okaże;p

    Pozdrawiam : http://youthislikediamondsinthesun.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń