poniedziałek, 18 czerwca 2012

Rozdział 23. Problems . Again .

               -Co takiego ? Kto Cię znalazł ? Masz jakieś kłopoty ?-mój głos był poddenerwowany, tak samo zresztą jak ja.
-Nie ,nie. Nie bój się wszystko w porządku. -uśmiechnął się.-Pamiętasz, jak mówiłem Ci dzisiaj,że codziennie myślę o tym jacy są moi rodzice ?
-Pamiętam ...
-A więc ... dzisiaj chyba będę miał okazję przekonać się o tym .-chłopak wyszczerzył się w uśmiechu.
-Co takiego ?- kąciki ust uniosły mi się ku górze.
-Rodzice mnie odnaleźli.Chcą się spotkać.
-Boże, Lou to świetnie.!-przytuliłam się do chłopaka.
-Blair ja prowadzę.!
-Przepraszam ...-powiedziałam ze skruchą, na co chłopak wyszczerzył się.Nastąpiła chwila ciszy.-Spotkasz się z nimi?
Lou westchnął głęboko.- Chyba ... chyba tak. Boję się,że będą zupełnie inni niż ich sobie wyobraziłem,ale ... chcę ich spotkać. Dowiedzieć się dlaczego mnie oddali. Chociaż raz zobaczyć jak wyglądałaby moja rodzina.-wpatrywałam się w chłopaka. Zazwyczaj na jego twarzy gości uśmiech,ale tym razem był strasznie poważny.
-No, jesteśmy na miejscu.-powiedział Lou po chwili ciszy. Zaparkował samochód przed domem. Nie miałam ochoty tam wchodzić. Nie po tym,czego się dzisiaj dowiedziałam ...
-Dziękuję.-powiedziałam i nachyliłam się nad Lou. Pocałowaliśmy się,po czym wysiadłam z auta.

                -No nareszcie.-usłyszałam mamę, zaraz po moim wejściu do domu.
-Wyszłam na spacer,czy to źle ?-zapytałam ze zdenerwowaniem. Byłam na nią cholernie zła. Przez cały czas okłamywała mnie. I gdyby nie dzisiejsze wydarzenia zapewne nigdy bym się nie dowiedziała o mojej prawdziwej historii.
-Nie to nie jest źle. Co to za ton ? Czekamy na Ciebie. Idź się szybko przebrać. Mamy dla Ciebie niespodziankę. Załóż coś eleganckiego.-powiedziała oschle.
-Po co ?
-Niespodzianka to niespodzianka, prawda ? Tylko pospiesz się.!-krzyknęła,kiedy byłam już na górze. Jedyne o czym marzyłam to wziąć ciepłą kąpiel i zapomnieć o tych wszystkich problemach. Od codzienności. Tak też zrobiłam. Wannę  napełniłam po brzegi ciepłą wodą i dodałam soli do kąpieli. Zdjęłam ubrania i weszłam do niej. Poczułam miły dreszcz, który przeszedł po moim ciele. Po dzisiejszym dniu własnie tego trzeba mi było. Z dumą mogę powiedzieć, że z łatwością udało mi się zrelaksować. Nawet nie zauważyła kiedy odpłynęłam ...

' I znowu zauważyłam ją - wysoką, szczupłą szatynkę o niebieskich oczach. Patrzyła na mnie z zamiłowaniem. Niepewnie uśmiechnęłam się do niej. Odwzajemniła. Była ubrana w prześliczną białą sukienkę. Stałyśmy tak kilka minut. Poczułam się niepewnie i spuściłam wzrok.
- Kim ... kim pani jest ?- zapytałam niepewnie. Nie jestem pewna,ale chyba w jej oczach zobaczyłam łzę. Teraz to ona spuściła wzrok.
-Ja ...- westchnęła - Ughh Blair .. To jest bardziej skomplikowane niż myślisz....
-W takim razie skąd zna pani moje imię?-zadałam kolejne pytanie, których miałam jeszcze wiele w zanadrzu.
- Proszę ... tylko nie pani ...
-W takim razie jak ?
Kobieta spuściła głowę,po chwili ponownie uniosła ja ku górze. Przygryzła dolna wargę. 
-Blair ... Ja --'


-Blair!-usłyszałam głośne pukanie do drzwi łazienkowy i przebudziłam się. Zdezorientowana spostrzegłam , że na policzku mam łzy.-Blair!-ponownie usłyszałam, jak tata wali w drzwi.
-Słucham?
-Słuchasz?! Dziecko od 5 minut Cię wołamy. Myśleliśmy,że coś Ci się stało.
-Przepraszam .
-Proszę Cię pospiesz się ...
-Już wychodzę.- jak powiedziałam, tak zrobiłam. Jednym ręcznikiem owinęłam ciało, drugim włosy. Przeszłam z łazienki do pokoju. Otworzyłam szafę i starałam się znaleźć coś odpowiedniego. Nie miałam pojęcia co na siebie włożyć, gdyż okazja i miejsce tej całej niespodzianki było mi nieznane. Kątem oka zobaczyłam duże pudło leżące na moim łóżku. Otworzyłam je. W środku znajdowała się prześliczna biała sukienka. Zamurowało mnie. Pierwszy raz widziałam ta oczy tę sukienkę,jednak miałam jej obraz w pamięci. 'O mój Boże' - powiedziałam sama do siebie. Już wiem skąd pamiętałam tę sukienkę. Taką sama miała na sobie ta kobieta, którą po raz pierwszy 'zobaczyłam' leżąc w szpitalu ... Kim ona do cholery jest?!
-Blair długo jeszcze.?-z zamyśleń wyrwał mnie tata.
-Daj mi jeszcze kilka minut.-powiedziałam ,wzięłam sukienkę w rękę i udałam się do łazienki. Szybko wcisnęłam się w ciuch,  część włosów spięłam z tyłu wsówkami, resztę rozpuściłam. Zrobiłam delikatny makijaż i wyszłam z powrotem do pokoju. Włożyłam białe szpilki, chwyciłam torebkę,wrzuciłam do niej telefon,portfel i błyszczyk,wzięłam beżowy sweterek i zeszłam na dół. Rodzice, tak jak przypuszczałam już trochę zdenerwowani siedzieli w salonie czekając na mnie.
-Sorka,że tak długo, ale --
-No już nie gadaj tylko idź do samochodu. Już jesteśmy spóźnieni.-albo mi się wydawało,albo obydwoje byli dla mnie bardzo oschli. Poczułam się im niepotrzebna ... niechciana. Boże, chyba lepiej było by gdybym nie znalazła tych papierów. Chociaż .. aghrr sama już się gubię w swoich myślach. Jak to się mówi, co się stało to się nie odstanie, czasu nie da się cofnąć, chodź czasami bardzo by się chciało. Autem jechaliśmy bardzo krótko, około 5 minut. Tata zatrzymał się przed jakąś restauracją,jeszcze nigdy tu nie byłam,ale robiła wrażenie eleganckiej. Wysiadłam,a rodzice zostali jeszcze chwilę w aucie, rozmawiali o czymś. Jakiś chłopak ubrany w garnitur, idący ulicą zahaczył swoim ramieniem o moje.'Przepraszam' - powiedział lekko odwracając twarz w moją stronę , po czym wszedł do restauracji.' Ja chyba śnię'-myślałam .. 'Nie przecież on ... Nie to nie możliwe. To po prostu bardzo podobny chłopak' starałam oszukać samą siebie. Chociaż to bardzo mało prawdopodobne, wręcz niemożliwe,aby to był on.
-Pójdę sprawdzić czy ...-powiedział tata wysiadając z auta.
-Masz racje idź.-mama nie dała mu dokończyć.
   Tata wszedł do środka,a my z mamą chwile poczekałyśmy , po czym także się tam udałyśmy. Spotkałyśmy się z tatą przy wejściu. Był zdenerwowany.
-Ver ... -mówił ze zdenerwowaniem do mamy.- On jest ... znasz go. I to najprawdopodobniej nie będzie miła niespodzianka...-zdezorientowana słowami taty zaczęłam rozglądać się po sali. I wtedy przy stoliku zobaczyłam jego ...

___________________________________________________________________________
Wiem,że nie było dawno, ale brak czasu ogranicza.;/
Jednak podczas tych
paru dni mojej
nieobecności przybyło prawie 400 wejść .:* Dziękuje. :*
Miłego czytania .:*
+dziękuję za wszystkie miłe komentarze. : )
Ola. :3



10 komentarzy:

  1. Genialny rozdział <3 Tylko kogo ona tam zobaczyła?! Ygh,musiałaś skończyć w takim momencie? Teraz proooszę, by następny był szybko, bo się nie mogę doczekać ;D Czekam na następny <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Ale żeś skończyła :D
    Teraz jestem ciekawa kto to będzie :P
    Dawaj następny rozdział bym się dowiedziała :D
    Zapraszam :D
    http://diary-strewn-with-roses.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteś świetna!
    Czekam na następny rozdział ;]
    Zapraszam do mnie: http://fashion-by-anita.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  4. super !

    obserwuję i zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo fajnie! Podoba mi się! Wejdziesz, skomentujesz, zostaniesz obserwatorem? ;)really-true-story.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. fajny rozdział xx.
    zapraszam: http://submatik.blogspot.com/ ♥

    OdpowiedzUsuń
  7. O Wow ! Po prostu świetny ! Coraz bardziej się rozkręcasz ;) Super <3
    Czekam na następny ;)
    Zapraszam do mnie: http://nextlevelxd.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  8. świetne ! :*
    zapraszam na nowe opowiadanie : http://secoond-face.blogspot.com/ <3

    OdpowiedzUsuń
  9. Genialne , takie ciekawe;*
    Zapraszam do mnie;)
    http://lovesandfriend.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń